pawełka (moje)

Rękopis znaleziony w strugach deszczu (nie, nie mieszkam w Paderborn [przyp. red.]).

Monday, October 03, 2005

Idzie zima (nieodwołalnie)

Wracałem z Fabryki, kiedy nagle nastała jesień. Bardzo Ją lubię. Można zbierać liście i żołędzie i w ogóle co tam spadnie -- a na dodatek wcale nie trzeba i w tym właśnie duchu do zbierania oddelegowana została G.

Żeby nie było, że wyszedłem na Lenia i Wyzyskiwacza, zrobiłem z rzeczonych żołędzi G. Żyrafę [patrz ilustracja, przyp. red.]. Wydaje mi się że G. jest z tego powodu bardzo szczęśliwa.


A tuż tuż niedaleko, zaraz za Jesienią, druga w kolejce ustawia się Zima. Szkoda, że nie będzie śniegu, ale w końcu nie można mieć wszystkiego, prawda? Ach, ekscytacjo, nie mogę się już doczekać...

0 Comments:

Post a Comment

<< Home