Idzie zima (nieodwołalnie)
Wracałem z Fabryki, kiedy nagle nastała jesień. Bardzo Ją lubię. Można zbierać liście i żołędzie i w ogóle co tam spadnie -- a na dodatek wcale nie trzeba i w tym właśnie duchu do zbierania oddelegowana została G.
Żeby nie było, że wyszedłem na Lenia i Wyzyskiwacza, zrobiłem z rzeczonych żołędzi G. Żyrafę [patrz ilustracja, przyp. red.]. Wydaje mi się że G. jest z tego powodu bardzo szczęśliwa.

A tuż tuż niedaleko, zaraz za Jesienią, druga w kolejce ustawia się Zima. Szkoda, że nie będzie śniegu, ale w końcu nie można mieć wszystkiego, prawda? Ach, ekscytacjo, nie mogę się już doczekać...
Żeby nie było, że wyszedłem na Lenia i Wyzyskiwacza, zrobiłem z rzeczonych żołędzi G. Żyrafę [patrz ilustracja, przyp. red.]. Wydaje mi się że G. jest z tego powodu bardzo szczęśliwa.

A tuż tuż niedaleko, zaraz za Jesienią, druga w kolejce ustawia się Zima. Szkoda, że nie będzie śniegu, ale w końcu nie można mieć wszystkiego, prawda? Ach, ekscytacjo, nie mogę się już doczekać...

0 Comments:
Post a Comment
<< Home