pawełka (moje)

Rękopis znaleziony w strugach deszczu (nie, nie mieszkam w Paderborn [przyp. red.]).

Saturday, October 01, 2005

Burza, czyli dramatyczny początek

Dzisiaj była moja pierwsza Burza Tu, taka prawdziwa, z błyskawicami i gradobiciem.

Kolejna pozycja na liście zakupów, do których nigdy nie dojdzie -
wiklinowy fotel na Werandę. Taki bujany, z tych większych, żeby można było usiąść we Dwoje i Przeżywać. Dodam, że rzeczona Weranda jest na tej samej liście, w okolicach Domku-Z-Werandą.

Zabawne, że przez cały rok Tutaj nie widziałem ani jednej Burzy.



0 Comments:

Post a Comment

<< Home